Wystarczy kilka minut z otwartym oknem po zmroku, a w pokoju pojawiają się komary, muszki i ćmy, które ciągnie do światła lampy. Zamknięcie okna rozwiązuje ten kłopot, ale w upalną noc mało kto chce spać w dusznym pomieszczeniu, więc przewietrzanie i ochrona przed owadami zaczynają ze sobą konkurować. Odpowiednio dobrana moskitiera pozwala pogodzić obie potrzeby, choć w praktyce bywa to mniej oczywiste, niż sugerują zdjęcia w katalogach. W dalszej części tekstu przeczytasz o rodzajach konstrukcji, o pomiarach, o montażu i o problemach, które zwykle wychodzą dopiero po kilku sezonach.
Jakie rodzaje moskitier montuje się w oknach i drzwiach?
Konstrukcji jest kilka, a różnice między nimi widać dopiero w codziennym użyciu. Najczęściej wybiera się lekką ramkę z naciągniętą siatką, którą wstawia się w okno od wewnątrz lub od zewnątrz, ale do niektórych pomieszczeń lepiej pasują inne rozwiązania. Poniższe zestawienie pokazuje najpopularniejsze typy razem z ich typowymi ograniczeniami:
| Rodzaj | Gdzie się sprawdza | Typowe ograniczenie |
| Ramkowa | okna otwierane i uchylane | trzeba ją zdejmować do mycia okna |
| Rolowana | okna i małe drzwi balkonowe | prowadnice zbierają kurz i drobne zanieczyszczenia |
| Plisowana | duże drzwi tarasowe | siatka wymaga delikatnego traktowania |
| Drzwiowa na zawiasach | wejścia, którymi przechodzi się rzadko | trzeba pamiętać o domykaniu skrzydła |
Ramkowa jest prosta i łatwo ją naprawić, więc w większości mieszkań to ona wygrywa. Jeśli jednak okno otwiera się kilka razy dziennie albo w domu mieszkają małe dzieci, wygodniejsza okazuje się wersja rolowana, którą można schować jednym ruchem. W drzwiach tarasowych sytuacja jest trudniejsza, bo przez próg przechodzi się często, a plisowana siatka nie wymaga każdorazowego otwierania skrzydła.
Z czego powinna być wykonana rama i siatka?
Rama bywa z PCV albo z aluminium. Moskitiera aluminiowa jest sztywniejsza, mniej się wygina przy większych wymiarach i da się ją pomalować na kolor ościeżnicy. Moskitiery aluminiowe mają jednak własne słabe punkty, bo plastikowe łączniki w narożnikach potrafią się po kilku latach poluzować, co czuć jako lekkie skrzypienie przy wyjmowaniu ramy.
Drugim wyborem jest samo płótno. Siatka na owady występuje w kilku odmianach, a każda z nich ma inne zalety:
- włókno szklane w powłoce z PVC jest najpopularniejsze i elastyczne, ale łatwo je przebić pazurem lub ostrym narzędziem;
- siatka aluminiowa jest sztywna i trwała, lecz po zagnieceniu trudno przywrócić jej pierwotny kształt;
- siatka o zagęszczonym splocie zatrzymuje także pyłki, ale ogranicza przepływ powietrza;
- siatka wzmocniona dla zwierząt wytrzymuje pazury, choć jest grubsza i bardziej widoczna.
Z tego zestawu wynika jedna praktyczna zasada: im gęstszy splot siatki przeciw owadom, tym mniej światła i powietrza przedostaje się do pokoju. Osoba z alergią na pyłki może uznać to za rozsądny kompromis, natomiast w ciasnej sypialni z jednym oknem gęsta siatka potrafi odczuwalnie pogorszyć wentylację.
Jak zmierzyć okno, żeby moskitiera na wymiar pasowała?
Przy standardowych oknach z nowych budynków wymiary zwykle powtarzają się, ale w starszych domach okna często różnią się o centymetr lub dwa, nawet w obrębie jednej ściany. Właśnie wtedy moskitiera na wymiar przestaje być fanaberią, bo gotowa ramka z marketu będzie w najlepszym razie luźna. Pomiar nie jest skomplikowany, jednak wymaga odrobiny cierpliwości i kilku kroków wykonanych w odpowiedniej kolejności:
- Szerokość i wysokość wnęki warto zmierzyć w trzech miejscach, czyli na górze, pośrodku i na dole, a do zamówienia przyjąć najmniejszą z wartości.
- Prostość ościeżnicy dobrze jest sprawdzić poziomicą, bo krzywa ściana zwykle daje o sobie znać dopiero podczas montażu.
- Należy ustalić, czy ramka będzie wstawiana od zewnątrz czy od wewnątrz, oraz w którą stronę otwiera się okno.
- Przeszkody takie jak parapet, klamka, żaluzja zewnętrzna albo szyna rolety trzeba uwzględnić jeszcze przed złożeniem zamówienia.
- Zdjęcie okna z naniesionymi wymiarami ułatwia późniejszą rozmowę z producentem.
Najczęstszy błąd polega na zmierzeniu okna tylko raz i to w najwygodniejszym miejscu. Do zamówienia lepiej przyjąć najmniejszy z kilku pomiarów, ponieważ zbyt dużą ramę trudno dopasować, a niewielką szczelinę można zamaskować uszczelką.
Jak założyć moskitierę bez wiercenia i bałaganu?
Montaż moskitiery zależy od typu konstrukcji i od materiału, z którego zrobiono okno. W oknach PCV najprostszy jest wariant z zaczepami lub sprężynowymi uchwytami, które wsuwa się w rowek ramy albo przykleja do ościeżnicy, więc obywa się to bez narzędzi. Jeśli zastanawiasz się, jak założyć moskitierę ramkową, najpierw wsuwa się jej górną krawędź w zaczepy, a dopiero potem dociska dół, aż zatrzaski zaskoczą.
Rolowane i plisowane konstrukcje zwykle wymagają przykręcenia prowadnic, więc trzeba wywiercić kilka małych otworów. Zanim to nastąpi, warto zajrzeć do dokumentów okna, bo ingerencja w profil bywa objęta warunkami gwarancji. Producent czasem dopuszcza tylko określone typy mocowań, a rozmowa z nim przed montażem jest tańsza niż spór po fakcie. Sam montaż moskitiery do drzwi tarasowych najlepiej zaplanować na dwie osoby, bo szyna dolna musi leżeć idealnie w poziomie, inaczej siatka z czasem zaczyna się zahaczać.
Co może pójść nie tak po kilku sezonach użytkowania?
Żadna moskitiera nie rozwiązuje wszystkich problemów, i lepiej wiedzieć o tym przed zakupem. Najmniejsze meszki przeciskają się przez standardowy splot, a koty potrafią w jeden wieczór zrobić w siatce dziurę, jeśli uznają ją za drapak. Dodatkowo każda siatka zabiera trochę światła, co w ciemnych pokojach od północy widać wyraźniej niż w jasnej kuchni z oknem na południe.
Drugi problem to zwykłe zabrudzenie. Siatka zbiera kurz, pyłki i drobne pajęczyny, więc po sezonie zdarza się, że wygląda szaro nawet wtedy, gdy była czysta wiosną. Wystarczy letnia woda z odrobiną płynu do naczyń i miękka szczotka, natomiast myjki ciśnieniowej lepiej nie używać, bo mocny strumień rozciąga oczka i potrafi wybić siatkę z ramki. Na zimę ramkowe wersje warto zdjąć i postawić w suchym miejscu, bo śnieg i mróz skracają życie uszczelki oraz samej siatki.
Czy moskitiery do domu warto zamawiać na wymiar?
To zależy od wieku budynku. W nowym bloku z typowymi oknami gotowe ramki zwykle pasują bez kłopotu i kosztują mniej. W domu z lat osiemdziesiątych albo w mieszkaniu po remoncie, w którym okna wymieniano partiami, wymiary rzadko się powtarzają, więc moskitiery na wymiar oszczędzają nerwów i dodatkowych poprawek. Częstym rozwiązaniem jest układ mieszany, w którym do okien standardowych kupuje się gotowe ramki, a nietypowe otwory zamawia osobno.
Skoro mowa o terminach, zamówienie lepiej złożyć jesienią lub zimą, bo zakłady zwykle mają wtedy krótsze kolejki niż tuż przed sezonem. Na początek wystarczy zmierzyć jedno okno według opisanych wyżej kroków, zerknąć na jego dokumentację i porównać dwie lub trzy oferty z różnymi typami siatki. Po takim przygotowaniu wybór konstrukcji staje się znacznie łatwiejszy, a kolejny letni wieczór z otwartym oknem przebiega o wiele spokojniej.
Moskitiery dostępne w ofercie sprzedażowej na stronie https://clicky.pl/kategoria-produktu/moskitiery/
